środa, 6 stycznia 2016

Pasta [k-drama]


Proste, wartkie, powodujące że jest się głodnym. Jak zwykle niezawodna Hyo Jin, która świetnie buduje relacje z głównym bohaterem. 


„Pasta” opowiada o marzeniach i sukcesach młodej kobiety, Seo Yoo Kyung (Gong Hyo Jin), która pragnie stać się najlepszym szefem kuchni w restauracji La Sfera. Choi Hyun Wook (Lee Sun Gyun) jest głównym szefem kuchni w restauracji La Sfera. Sztuki kulinarnej uczył się we Włoszech, a zaczynał jako pomocnik w hotelu na Sycylii. Oh Sae Young (Lee Ha Nui) prowadzi program telewizyjny o gotowaniu. Kim San (Alex) to częsty bywalec La Sfery. Jak to zazwyczaj w romantycznych dramach bywa, czwórka ta zostanie uwikłana w miłosną historię. [źródło + drama pl]



Pierwszy odcinek.
Szybki, wartki, aż zdziwiłam się jak prędko poleciała mi ta godzina wśród wrzasków Lee Sun Gyuna. Romans się kroi i to od pierwszych minut. Gong Hyo Jin póki co nijaka, ale jak zwykle wprowadzająca taką rozluźniającą, swojską atmosferę z tym swoim krzywym uśmiechem i brzydką fryzurą. O fabule dowiedziałam się niewiele, jednak odcinek wciągnął. Pod koniec miałam minę identyczną jak główna bohaterka. Jak arogancki musi być facet, żeby zwolnić laskę, a potem się z nią umówić.

Dalej było tak...
Romansowanie i to z przytupem! Drama jest bez fabuły. Ludzie chodzą, gotują, wściekają się na siebie. Szefuńcio nie traci werwy i cały serial słychać jego wrzaski - na początku w kuchni, potem skierowane ku głównej bohaterce, która nie pozostaje mu dłużna i pokazuje charakterek.

Byłam trochę niezadowolona z roli Gong Hyo Jin, a raczej ze scenariusza, w którym udaje zakochaną po uszy idiotkę, która dodatkowo nie kryje się z uczuciami do szefa, a nawet jest zbyt nachalna jak na mój gust. Nie zmienia to jednak faktu, że Hyo Jin zawsze świetna. Główna para oprócz tego, że albo się całuje, albo na siebie krzyczy urzekła mnie tym, że bardzo dużo się śmieją. Wyglądało to trochę tak, jakby serial kręcony był spontanicznie, a ich romantyczna relacja nie wyglądała na udawaną. Widocznie dobrze się bawili w swoim towarzystwie, było to widać i drama tylko na tym zyskała.

Żeby było ciekawiej i zatrzeć trochę fakt, że nie ma w serialu fabuły wprowadzono dwa teamy kucharzy, którzy ciągle rywalizują ze sobą - aż do momentu wielkiego pojednania. I tak po jednej stronie kucharskiego blatu ląduje personel La Sfery. Ludzie mało rozgarnięci, niekoniecznie przystojni i zdecydowanie nie będący fanami szefa Choi. Po drugiej stronie barykady mamy włoski team sprowadzony przez szefa, czyli przystojni, piękni, zabawni i utalentowani. Swoją drogą Choi Jin Hyuk wyglądał jak wypłosz w tej nastroszonej fryzurce, aż go nie poznałam.

To co jest warte zwrócenia uwagi to bohaterowie drugoplanowi. Mająca wspólną przeszłość z szefem Choi, Oh Se Young i szef szefów - Kim San. Pierwsza pani decyduje się, że pragnie znowu związać się z głównym bohaterem, jednak kompletnie nie przypomina podłej "tej drugiej". Jest silną osobowością, która pragnie raczej doprowadzić do tego, żeby wyczyścić konto z szefem Choi i mieć czyste sumienie, a przy okazji być może zgarnąć jego serce. Znowu Kim san od kilku lat kręci się w pobliżu Seo Yoo Kyung i robi za jej przyjaciela, który nie jest nachalny, nie topi się w żalu po nieodwzajemnionej miłości.

Muzyka nijaka, kompletnie nic nie zapadło mi w pamięci. Serial oceniam bardzo dobrze, nie spodziewałam się, że Lee Sun Gyun, który nie oszukujmy się - przystojny to on nie jest za bardzo, poradzi sobie tak dobrze w roli "amanta serialowego". Teraz nawet cieszę się, że nie wyglądał jak ideał każdej kobiety, bo pokazał co potrafi swoją grą i charyzmą, doskonale odgrywając swoją krzyczącą postać. Można podbić serca widzów talentem a nie olśniewającą urodą? Można.

Polecam. No i jest Gong Hyo Jin, której romansidła wychodzą świetnie, a przecież ślicznotka z niej żadna.

____________
Tak, wiem. Miałam wstawić rozdział. Miałam napisać podsumowanie 2015. Powód jest prosty - nie mam czasu odetchnąć. Jako, że usunęłam aska, gdyby ktoś miał pytania zapraszam do nowo powstałej zakładki. 




Brak komentarzy:

Prześlij komentarz