sobota, 30 stycznia 2016

Dream High 2 [k-drama]


I to ma się nazywać dramą muzyczną? To jest po prostu śmieszne i żenujące.


Drugi sezon dramy młodzieżowej „Dream High”. Liceum Kirin lata świetności ma już za sobą. Niegdyś prestiżowa szkoła, dzisiaj nie może spłodzić na świat ani jednej gwiazdy błyszczącej w blasku fleszy. Co więcej, szkoła boryka się z problemami finansowymi i grozi jej zamknięcie. Prezes liceum prosi utalentowanego biznesmena Lee Kang Chul’a o pomoc w odbudowie renomy szkoły. Rozwiązanie z założenia jest proste. Zostaje ogłoszony nowy nabór, a tym którym uda się zwyciężyć otrzymają sporą nagrodę pieniężną. Jak to zawsze bywa przy tego typu konkursach na przesłuchaniach pojawiły się tłumy.

Po pierwszym odcinku.
Już nie podoba mi się obsada. Nie pałałam zbytnim entuzjazmem przy pierwszej cześci, ale chociaż "aktorzy" byli bardziej znośni niż w dwójce. W ogóle uważam, że kontynuacja tej dramy nie miała sensu, skoro jedynka była tak bardzo słaba. Wspominałam, że pierwsza część miała beznajdziejną muzykę, biorąc pod uwagę że to drama muzyczna? Dwójka wcale nie jest lepsza...

Dalej.
Idole-aktorzy nadal nie potrafią wczuć się w role i całosć wychodzi bardzo płytko. Utwierdziłam się w przekonaniu, że taki serial ma prawo bytu tylko dla fanek, bo normalny widz, raczej nigdy by się za tą marną produkcję nie wziął. Muzyka słaba, pseudo-popowe potupajki, które mi w ogóle się nie podobały.

Fabuła niemal identyczna z jedynką. Z tym, że dwójka nie ma ambicji. Wszyscy śpiewają, tańczą, kłócą się, zakochują ale nie ma w tym progresu. Jedynka pokazała chociaż to, że bohaterzy się rozwijali, ulepszali swoje umiejęności. W ogóle byli bardziej przyjemni dla oka.

Dwójka to odgrzewanie starego kotleta, który jedzie na popularności "aktorów" grających w niej. Bohaterowie nie dość, że są płytcy i nie reprezentują sobą nic (no oprócz Hyorin, która jedynie śpiewać potrafi, ale i tutaj dostała takie beznadziejne piosenki), to nie podnoszą swoich kwalifikacji, stoją w miejscu. I może przymknęłabym na to oko, gdyby chociaż aktorzy polepszali swoją grę na planie. Nic z tego, z odcinka na odcinek serial coraz bardziej dłuży się i nudzi widza, a brak talentu aktorskiego całkowicie masakruje dramę.

Byłąm zdziwiona, bo o ile po idolach nie spodziewałam się niczego dobrego, to była przecież Kang Sora. Dziewczyna zaliczyłą świetny występ w Sunny, a tutaj okazało się, że nie potrafi grać. Jej bohaterka wkurzała, irytowała. Nie mogłam patrzeć na tą przygłupią minę. 

nie polecam, chyba że chcecie się zkaatować tym serialem.

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz