piątek, 23 października 2015

Monster Hunt [c-movie, h-movie]


Bardzo urocze widowisko. Widowisko, ponieważ cudownie to zostało zrobione. I jak dużo osób zaczęło narzekać po premierze tego filmu, to ja jestem na tak. Zdecydowanie. 


Dawno, dawno temu na ziemi rządziły potwory. Podczas wielkiej wojny ludziom udało się jednak je przechytrzyć i zamknąć w ciemnych górach. Od tej pory potworom nie wolno było pojawiać się w świecie ludzi. Przez wiele lat obie rasy żyły więc w odrębnych światach, aż do narodzin nowego króla potworów, który chce zmienić układ sił i doprowadzić do nowego porządku świata. [opis + film]

Film iście bajkowy, baśniowy. Z ładnie zrobionym światem alternatywnym. I do tego te piękne zdjęcia krajobrazów - to naprawdę robiło wrażenie. Nawet cała historia była niezwykle ciekawa, chociaż trącała odrobinę Epoką Lodowcową (a końcówka to już kompletnie). W pewnym momencie byłam przerażona ciążą u faceta, ale pomińmy to...

Zabawnie, lekko, familijnie. Bardzo dobre kino, chociaż mimo ciekawej fabuły kolejnego cudu świata nie odkryli. Jak na chińskie kino fantasy przystało mamy latanie w trakcie walk. Efekty z bitkami międzyludzkimi było gorzej zrobione niż to z potworami. 

Ciekawie uzyskali efekt potworów. Postaci te były nietuzinkowe, a bobas wręcz przesłodki. Nawet mamy w filmie trochę musicalu i śpiewają nam kilka piosnek. Aktorzy średni, język jak zwykle nieznośny, żarty momentami nieodpowiednie dla dzieci, za to potwory były zrobione świetnie. Do tego aspektu się przyłożyli. 

Bawiłam się świetnie na tej produkcji. Jestem pozytywnie zaskoczona i polecam.

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz