piątek, 17 lipca 2015

Flower Boy Ramen Shop [k-drama]


Proste. Słodkie. Zdecydowanie trafiające do młodych ludzi (czyt. nastolatek). tvN postanowił zaryzykować i wprowadzić w 2011 roku serię z flowersami, czyli coś co już było, co było modne kiedyś tam. O dziwo - udało się. Seria odniosła sukces, czyli jednak odgrzewane kotlet czasami smakuje dobrze.

Yang Eun Bi (Lee Chung Ah) przygotowuje się do egzaminu, by spełnić swoje marzenie zostania nauczycielką w liceum. Przypadkowo spotyka Cha Chi Soo (Jung Il Woo), aroganckiego syna największego producenta żywności w kraju. Z czasem ta dwójka ląduje w sklepie ramen prowadzonym przez zasypiającego w różnych miejscach Choi Kang Hyuk (Lee Ki Woo). <źródło - drama>

Ja mogę powiedzieć, że pierwsza drama z tej serii jest chyba najsłabszą. Oglądało się produkcję dobrze, jednak w nadmiarze szkodziła i nużyła. Dlatego bardzo pobieżnie ją oglądałam po 10 odcinku, tak na dobrą sprawę ciągle przewijając. Wszystko w tej dramie do siebie pasowało, nawet poziom aktorski i mimo że trudno do czegokolwiek się przyczepić... nie polubiłam jakoś specjalnie tej dramy. Może dlatego, że momentami humor był wręcz absurdalny? Może dlatego, że bohaterowie zachowywali się raczej jak dzieci z gimnazjum... a nie dorośli? Może dlatego, że miłość przedstawiona w serialu była zbyt płaska? Zbyt platoniczna? Chyba przyzwyczaiłam się do dram, gdzie bardziej okazują sobie uczucia. 

Same postaci były klasycznym modelem, gdzie nikt nie wyróżniał się specjalnie osobowością. Nic mnie w tej dramie nie zaskoczyło. Historia przebiegła tak jak się spodziewałam, a chciałam być zaskoczona właśnie. No i do tego mamy noona romance, gdzie główna bohaterka stara się myśleć jak dorosła osoba, jednak nie bardzo jej to wychodzi. Do tego postać Białej Lili, która niemiłosiernie mnie denerwowała i miałam wrażenie, że postać została napisana niechlujnie. Zupełnie nie rozumiałam osobowości tej laski ani jej decyzji. To była miła, aczkolwiek nie wymagająca myślenia rozrywka. 

1 komentarz: