poniedziałek, 9 marca 2015

Bull Doctor [j-drama]



Obejrzałam kilka odcinków, jednak produkcja zdecydowanie nie jest w moim guście. Bardzo nużyła i zwyczajnie nie chciało mi się jej oglądać dalej. 


Tamami to sprytna patolog medycyny sądowej, która działa śmiale i zgodnie ze swoimi przekonaniami. Jest w stanie zrobić wszystko, jeśli tylko w ten sposób będzie w stanie odkryć prawdę, stojącą za śmiercią ofiar, przy czym kompletnie nie zwraca uwagi na sprzeciwy otoczenia. Jednocześnie ma problemy z obowiązkami domowymi i z komunikowaniem się z synem, co sprawia, że czuje się rozdarta pomiędzy pracą a domem. Chika jest detektywem, nie ma jednak zbyt wiele do roboty w policji. Chciałaby osiągnąć sukces zarówno w pracy, jak i w związku małżeńskim, jednak jej życie toczy się bez celu. Obie kobiety spotykają się przy różnych dziwnych i nienaturalnych wypadkach śmierci, wdając się w konflikty, ale jednocześnie rozwiązując tajemnice zupełnie jakby były wysłannikami umarłych. [drama]

Nie jestem zadowolona z wyboru, albo może charakteru głównych bohaterek. Seriale o medycynie mają to do siebie - i do tego się przyzwyczaiłam - że mają wyrazistego bohatera głównego, który góruje nad innymi i tryska charyzmą, albo wręcz przeciwnie jest superinteligentnym mrukiem. Tutaj mamy młodą panią policjant i mamuśkę patologa, które były nudne okropnie i nie przyciągały uwagi widza. 

Sama szarpanina między policją, a wydziałem medycyny sądowej bardzo naciągana i widocznie scenarzysta nie potrafił wymyślić nic lepszego. Te momenty, kiedy pojawia się samowystarczalna Tamami Odate, są zwyczajnie głupie i kiczowate. Potem standardowa kłótnia i nawoływanie policjantów, że to niekoniecznie jest morderstwo. Zamiast czczych gadek wolałaby widzieć rzeczywiste działania lekarzy patologii, a nie ich wgłębianie się w historię życia osobistego zmarłych (od tego rzeczywiście jest policja i nie wydaje mi się, żeby każdy przypadek był uznawany za samobójstwo, bo sprawdzają oni każdą ewentualność i nie jest to robione na pół gwizdka) .

Dlatego uważam, że drama jest mało realistyczna. A sam motyw wprowadzania prywatnego życia kobiet do serialu... był chyba najnudniejszą formą zapełnienia czasu. Ta drama się dla mnie nie kleiła, nie polecam - są lepsze. 

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz