wtorek, 3 marca 2015

Akumu-chan [j-drama]



Koszmary nawiedzają wszystkich, z różną częstotliwością. Gorzej... jeśli najbardziej mroczne sny, spełniają się. Pamiętajmy jednak, że sen snem, jednak przyszłość zawsze można zmienić. 


Piękna i mądra Mutoi Ayami jest nauczycielką w podstawówce. Wydaje się być dobrą osobą, ale to tylko pozory. Pewnego dnia do jej klasy zostaje przeniesiona jedenastoletnia Koto Yuiko. Dziewczynka potrafi widzieć przyszłość, która niestety wydaje się być strasznym koszmarem. Ayami nie chce mieszać się w żadne problemy, ale Yuiko prosi ją o pomoc. Ayami w końcu postanawia znaleźć jakieś rozwiązanie… [źródło + drama]

Cała fabuła dramy została naprawdę dobrze skonstruowana. Logiczna, trzymająca w napięciu. Nie nużyła, odcinki płynnie się toczyły i można było wybaczyć te nierealne kostiumy/sceny na rzecz dobrze grających aktorów. 

Ayami zaczyna od maski uprzejmości, aby potem przeobrazić się zimną kobitkę, a jednocześnie widać, że zmienia swoje zachowanie mierząc się w demonami przeszłości. Co jak co, jednak najbardziej podobała mi się rola Gackta (jakżeby inaczej, prawda?). 

Szkoda, że całość nie została dopracowana w kwestii muzycznej, ponieważ muzyka praktycznie dla mnie nie istniała i nie pamiętam żadnego utworu/melodii, która byłaby najlepszą, najlepiej wprowadzałaby w klimat serialu. A przecież mieliśmy tutaj dwa światy. Bajkowy, czasami przerażający świat snów i gorzką rzeczywistość. 

Całościowo jednak polecam jak najbardziej. 

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz