wtorek, 3 lutego 2015

Sennyuu Tantei Tokage [j-drama]


Ten serial był aż nadto naciągany i mimo szczerych chęci ocenienia go wyżej, zwyczajnie nie mogłam kiedy widziałam tyle luk w scenariuszu. 


Tokage, dzięki dobrej sprawności fizycznej i fotograficznej pamięci, rozwiązuje najtrudniejsze sprawy. Niestety, przez fatalny błąd, ginie jego partner. Sam Tokage przeżywa, ale obarcza się winą za ten wypadek i składa rezygnację. Zaczyna pracę w agencji detektywistycznej, jednak policja wciąż nalega, by do nich wrócił. Zaczyna pracować jako tajniak i zajmuje się wcześniej nie rozwiązanymi sprawami.Były policjant jest człowiekiem, z którym ciężko współpracować. Nie budzi on zaufania wśród innych ludzi. Asystentką Tokage zostaje urocza Mochizuki Kaori, córka bardzo wpływowej rodziny. Rywalem Tokage jest Terajim Shuji będący jego przeciwieństwem. Mężczyzna nie może zapomnieć tego, że przez Tokage stracił on zaufanego przełożonego. [drama]

Przeżyłabym już to, że każdy odcinek przedstawiał inną sprawę i standardowo dwa ostatnie były o przeszłości głównego bohatera i rozwiązaniem sprawy, która przewijała się przez wszystkie odcinki. Schematyczność każdego odcinka aż przerażała, a co gorsza nudziła. Opiszę wam scenariusz dosłownie każdego partu (oczywiście bez dwóch ostatnich). 1. Wszyscy spotykają się w tajnym biurze 2. Tokage dostaje sprawę, za szybą pojawia się gość którego będzie udawał i bohaterowie wplatają zabawny akcent 3. Gość pojawia się na miejscu, idealnie wpasowując się w swoją rolę + znikąd pojawia się jego asystentka, która również odgrywa swoją rolę 4. Tokage lata po szybach wentylacyjnych i stamtąd obserwuje podejrzanych 5. Gdy penetruje pokój, w ostatniej chwili udaje mu się uciec, chowając się oczywiście w dziurze w suficie 6. Sprawa zostaje rozwiązana, wpadają gliny i zabierają gagatka 7. I najlepszy element całej dramy, która w pewnym momencie doprowadzała mnie do pasji: przestępca "jesteś policjantem?" tokage "nie, tajnym agentem". Tadam! Tak właśnie wyglądała ta drama. 

Kiedy natomiast pojawił się boss Pająk, policjanci poczuli się w obowiązku przypisywać mu wszystkie sprawy, jakie się w serialu pojawiały. Dla mnie to w ogóle nie trzymało się kupy i było nielogiczne. Dramę oceniam bardzo przeciętnie. Główny bohater wyróżniał się jedynie grzywką, która była po prostu okropna. Shota Matsuda był dobry, jednak jego humor był zmienny jak pogoda w marcu i przez to jego bohater okazał się być przeciętnym agentem (do tego te skoki z budynku na budynek). Niezmiernie przyjemnie oglądało mi się Misako Renbutsu, urocza dziewczyna. 

1 komentarz:

  1. Blog ten został nominowany do Liebster Blog Award :) Więcej informacji tutaj --> http://azjatyckie-recenzje.blogspot.com/2015/02/liebster-blog-awards-2.html

    OdpowiedzUsuń