czwartek, 22 stycznia 2015

The Divine Move [k-movie]


Jak dla mnie zbyt brutalnie, jednak końcowa ocena jest zadowalająca. Dobry film, ze świetną obsadą. 

Tae-suk (Jung Woo Sung) próbuje pomóc bratu dokonać oszustwa podczas gry w baduk o kolosalnie wysoką stawkę. Nic nie idzie jednak zgodnie z planem i gra kończy się tragicznie. Tae-suk trafia do więzienia. Tam przygotowuje się do zemsty, ucząc się sztuki walki i rozgrywając partie baduka z tajemniczym więźniem. Po wyjściu z więzienia Tae-suk łączy siły z oszustem Kkong Soo, legendarnym ślepym graczem baduk Joo Nimem i jednorękim Heo Mok Soo, aby stawić czoła gangsterom odpowiedzialnym za tragiczne wydarzenia. <źródło + film> 

Może nie powinnam - bo każdy normalny widz, pewnie będzie bardziej zachwycał się bohaterem dobrym - ale ja wybieram zdecydowanie team gangsterów i oszustów. Lee Beom Soo zagrał fenomenalnie, bardzo lubię zresztą tego aktora. Tutaj, jego rola była chyba najciekawiej nakreśloną, mimo tego że gość był zły i szalał z tym swoim tasakiem. Co jednak do aktorów, to tak właściwie to nie jest zła obsada. Skompletowano dobrych aktorów, na podobnym poziomie - i o dziwo nikt mnie nie irytował. Film przyjemnie się oglądało, dostarczył mi odpowiedniej rozrywki. Nawet nie wiem, czy "przyjemnie" jako tako się sprawdzi, kiedy mamy tyle bitek i krwawych scen w całym filmie. 

Nigdy nie miałam styczności z grą baduk i tak na dobrą sprawę, nie potrafię stwierdzić czy pod tym względem film jest dobry. Aktorsko było poprawnie, sceny akcji zrobione na poziomie. Żeby przełamać męskie grono wklejono oczywiście kobitkę - która musiała dodatkowo być panną, w której zakochuje się główny bohater, jednak ta należy do tego złego - cieszę się jednak, że nie uwypuklono zbytnio wątku romansowego. 

Produkcja jest naprawdę dobra, tylko czegoś mi tutaj brakuje. Tylko jeszcze nie doszłam czego.

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz