czwartek, 15 stycznia 2015

Man On High Heels [k-movie]


Weźmy niesamowicie męskiego faceta i wbijmy go w kieckę i świat gangsterów. Czy w Korei taki film by się sprzedał? Jak się okazało nie bardzo, chociaż większe zainteresowanie produkcją było na zachodzie. 


Ji-wook (Cha Seung-Won) jest zimnokrwistym, brutalnym detektywem, który nie powstrzyma się przed niczym, aby złapać przestępców. Jednak pomimo swojego męskiego wyglądu, w głębi duszy pragnie być kobietą i w końcu postanawia zmienić płeć. Jednak na drodze do spełnienia tego życzenia staje pewien gang, który mści się na bliskich detektywa. Ji-wook musi podjąć decyzję, co dalej. <film>

Ja powiem tyle o tym filmie. Był interesujący. Nie spodziewałam się takiego przedstawienia sprawy, a po przeczytaniu opisu filmu zastanawiałam się, czy coś takiego może się w ogóle udać. Produkcji nie brakuje brutalności, a jednocześnie jest niesamowicie subtelny. 

Z jednej strony mamy cholernie męskiego i kipiącego testosteronem agresywnego detektywa, a w środku kobiecą duszyczkę, która chciałaby zostać uwolniona. Wgłębiając się jednak dalej w przeszłość Yoona, widzimy że wiele czynników mogło popchnąć go do chęci zmiany płci. Jedno było pewne, jest gejem. A czy zostanie kobietą nie miało być odreagowaniem? Dlatego że ma orientację taką, a nie inną? Tego nie wiemy. Reżyser pozostawia nas z wieloma pytaniami, kiedy już widzimy napisy końcowe. 

Filmu tego nie możemy jednoznacznie przypisać do konkretnego gatunku. Świat gangsterski i wszędzie lejąca się krew, jest połączona ze wspominkami z przeszłości i poznawaniem głównego bohatera. O dziwo, mi taki obraz bardzo się podobał. Nie mamy tutaj do czynienia z typową osoba odmiennej orientacji, która często kreowana jest w telewizji. Detektyw Yoon jest męski, brutalny, przystojny aż zapiera dech. Tylko uważny obserwator zauważy małe rzeczy, zachowania które mogą burzyć ten jego wizerunek twardziela. Genialna rola Cha Seung Wona, zakochałam się w tym aktorze. 

Produkcji oprócz krwawego rozwiązywania problemów czy wzruszających scen z przeszłości, nie brakuje czarnego humoru, który przełamuje te dwa światy, które wydawałoby się nie nadają się na scenariusz. Ja ten film kupuję. Zamiast typowego wzruszenia z racji tego, że produkcja mówi o trudnym temacie, myślę sobie że to był kawał dobrego kina z dobrymi efektami, genialnymi scenami walki i dwoma twarzami Cha Seung Wona. Podobało mi się. Trudny temat, przedstawiony w ciekawy dla mnie sposób. 

4 komentarze:

  1. Zaciekawiłaś mnie... Aktora znam z dramy The Greatest Love, którą szalenie mi się podobała - uważam, że jest to najbardziej pozytywna drama, jaką dane mi było obejrzeć ( no dobra - dwa pierwsze odcinki były średnie, reszta boska ;) ). I w tej właśnie dramie "poznałam" Cha Seung Wona - świetna, nietuzinkowa kreacja głównej postaci :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. pewnie i za dramę się też wezmę, skoro zapałałam miłością do tego pana.
      a film na pewno warto obejrzeć, zestawienie różnych gatunków i zrobione to na poziomie, chociaz zahacza o trudną tematykę ^^

      Usuń
    2. i widzę na twoim profilu, że jesteś ze Szczecina :) właśnie tam mieszkam :D

      Usuń
  2. O widzisz, jaki ten świat jest mały :)

    OdpowiedzUsuń