sobota, 31 stycznia 2015

Do posłuchania [albo i nie] - styczeń.


Nowy rok jest takim kluczowym momentem, bo o ile można trzymać w pamięci dobry lub mniej dobry rok 2014, to w styczniu zerujemy liczniki i przygotowujemy się na nowe style, nowe koncepty, być może zmianę ogólnych trendów poprzedniego roku. Zobaczymy jak to będzie, a tymczasem co było warte uwagi właśnie w styczniu?

Postanowiłam, że będę robiła takie małe podsumowania comiesięczne. Nie będzie to ranking, bo zazwyczaj trudno mi wybrać między kolejnymi artystami, a krótki komentarz do poszczególnych albumów/singli, które wyszły w każdym kolejnym miesiącu. I będzie to opierać się za zasadzie "podoba mi się" albo wręcz przeciwnie "nie podoba mi się". Pozycje nudne nie będę ujmowane w rankingu, bo po co? Chyba że to będzie coś wybitnie nijakiego w miarę znanego zespołu. Nie wymyśliłam tylko jeszcze tytułu dla tych podsumowań.

1. CSP & Jang Won Ki - Interview [mini album]

Myślę że to może się spodobać. Ja, mimo że fanką takiej muzyki nie jestem, zauroczyłam się tymi utworami. Bardzo przyjemne i na pewno z przesłaniem. Teledysk do utworu Scar zrobiony klatkami, jak komiks. Co prawda nie rozumiem, ale od razu widać że traktuje o poważnym problemie. A jak ktoś śpiewa o problemach świata, to ja to kupuję, szczególnie z takim wokalem.

1.   || 2.  ||  3.  || 4.  ||


2. Namolla Familly N - 니가 싫어져 [single]

Bardzo podobne klimatem do powyższych nut. Do tego ciekawy wokal. Jestem za. 

1.


3. The Essence – Don’t Believe What You See [mini album]


Mnie osobiście nie rusza. Indie rock lubię, ale nie jak brzmią jak goście wyjęci z ulicy, którzy stawiają swoje pierwsze kroki w biznesie muzycznym. Cały album jest przeciętny, solówki słabe, a wszystko brzmi momentami jakby "grajkowie" zapomnieli nut. Nie mój klimat tym razem. 


full album


4. San E & Hyorin ft. JooHeon– No.Mercy Part 1. [Coach Me]


Wiedzieliście, że Hyorin jest moją ulubioną piosenkarką? Jak nie, to już wiecie. Kocham jej głos i cieszę się, że jest angażowana do tylu projektów. Laska ma niebywałą klasę i jest niesamowicie seksowna. A i polubiłam ostatnio Sam E i jego nieprzyzwoity klip do Body Language. Coach Me jest seksowne i potrafi rozruszać, oj potrafi. 


<klip>

5. NC.A(앤씨아) _ Coming soon [single]


To idealny przykład na to, że nie potrzeba pięciu czy sześciu dziewczyn w grupie, by nagrać taką piosenkę. Jest co prawda przeciętna, ale zwykle takie utwory nagrywane są przez pełne girlsbandy, gdzie każda z członkiń śpiewa po kilka linijek. Kobitka miała okazję się popisać. 


<klip>

6. Hello Venus – 5th Digital Single ‘Wiggle Wiggle’


Machają tymi małymi, kościstymi tyłkami... karmiłabym. Czyżby trend szekszy konceptu nie minął? I nie tylko piosenka jest kiczowata, ale również po klipie nie ma się czego spodziewać wielkiego. Teledysk zrobiony po najniższym koszcie, totalna amatorszczyzna. 


<klip>

7. Lali Puna & Trampauline – Machines Are Human [single]

Ciekawe. I dość niespotykane jak na k-pop. 

<audio>


8. Bio – 너밖에 모르다가 [single]


Nutka od razu wpadła mi w ucho. To kolejne inne brzmienie niż zwykły "k-pop". I świetna okładka singla. 

<audio>



9. Zia & HeartB – Missing You [single]

<klip>









10. Pius – Brown Hair


Co jak co, ale doby bas. To muzyka, która z powodzeniem mogłaby znaleźć się na jakiejś zagranicznej płycie... gdyby tylko była po angielsku. To naprawdę zadziwiające. U nas przyjmie się wszystko: od francuskiego, hiszpańskiego, włoskiego czy nawet arabskiego... ale żeby coś azjatyckiego, to nie. 

<audio>


11. Les Sales – 모두들 사랑한다 말합니다

Wiecie,  co mi to przypomina? Stare polskie piosenki. Podobny klimat, bit, spokojny, miły dźwięk. Tylko że po koreańsku. Polecam! 

<audio>





12. Outsider, Twista – Star Warz 


Co prawda utwór średni, jednak w dalszym ciągu jestem pod wrażeniem szybkości wypowiadanych słów. 

<klip>





13. Noel – Invisible Things  [mini album]


Wstyd się przyznać, ale dopiero niedawno poznałam ten zespół. Tyle siedzę w k-popie, a niemal zawsze pojawi się coś co mnie zaskoczy. Tym razem było to bardzo pozytywne zaskoczenie. Posłuchałam i się zakochałam. Piękny album - jak zwykle. 

<klip>  
<full album>


14. Mad Clown – Piece Of Mine [3rd  mini album]


Gościa znam tylko tyle, co z kolaboracji z moimi ulubionymi artystkami, albo z pojedynczych singli. Mam jednak gęsią skórkę, kiedy słyszę pierwszy utwór z płyty - Fire. Problemem tego pana jest jednak to, że jego samego ledwo zauważam. Mimo że to jego płyta, jest on tylko tłem dla osób, które zostały zaproszone do tworzenia krążka, albo muzyka jest znacznie lepsza niż jego rap. Chyba się z nim nie polubię, a szkoda bo utwory są dobre. 
<klip>  <full album> 

15. Jung Yong Hwa - One Fine Day [Vol 1.]


Co sądzę o solowym projekcie Junga? W teledysku Mileage abrali mu kapelę, a wrzucili do utworu rapera + dali beznadziejny klip. A cała reszta brzmi jak stare, średnio dobre CN. Blue. Klip do One Fine Day jest natomiast nijakie, jak reszta płyty. 

Mileage M/V  One Fine Day M/V  <audio full>




16. JONGHYUN – The 1st Mini Album ‘BASE’

O tym albumie więcej  <tutaj>








17. So-Yul (Crayon Pop) – Y-Shirt 


Częściej trzeba chyba dopuszczać pojedyncze członkinie tego zespołu, do wypuszczania solowych projektów. Wolę to nijakie coś, słodziachne i nudzące mnie... niż to co zwykle tworzą jako zespół, czyli dziwne choreografie i psychodeliczna muzyka. 

<klip>



18. LU:KUS – Break Ya 


Zespół "Lukas", który powstał w 2013 i za cholerę o nim nie słyszałam. Wydali singla, który póki co nie doczekał się klipu... albo You Tube coś przede mną ukrywa.  Utwór całkiem spoko. Da się tego słuchać i nawet jako tako śpiewają. 
<live>




19. ALi – Goodbye Mr.Kim


Taka muzyka jest zdecydowanie dla mnie. Lubię takie niecodzienne brzmienia, do tego stylizowane na lata znacznie starsze. I czy okładka nie jest świetna? 

<audio>



20. Tahiti – 2nd Mini Album (Fall Into Temptation) 
Zgadnijcie, czy to mi się podoba? Oczywiście, że nie. Do tego mam wrażenie, że każdy z utworów posiada jakąś cząstkę innych słuchanych przeze mnie piosenek. A samo Phone Number pachnie mi zespołem Nine Muses. Układ to tej piosenki jet po prostu nieprzyzwoity i pozbawiony smaku. Jak już chcecie świecić tyłkami i robić kuszące pozy i gesty, to róbcie to chociaż odrobinę zmysłowo. Ja tego nie kupuję. Idź ta tańczyć do baru dla panów.  <klip>  <full album>

21. GFriend - Glass Bead


Nie mam pojęcia po co powstają takie zespoły, skoro po roku/dwóch latach i tak są rozwiązywane... a ja potem trafiam na taką nijaką sieczkę, która jest taka jak milion innych słodkich konceptów. I panie chyba nie wpasowały się w trend seksi kocic. 




22. Vinyls - Soul Sound

Utwór oznaczony jako jazz pop. Piosenka naprawdę przyjemna. 







23. G.Soul Coming Home [1st mini album]

Nowy nabytek JYP. Spodziewałam się rapu i mocnego bitu... ale ogólnie rzecz biorąc jestem zadowolona. Densiłabym przy tym na baletach. Jest popowe, bardzo zachodnie, ale jednocześnie nie jest to tylko album do zapomnienia. Naprawdę, zamykam oczy i widzę siebie w klubie. Do tej pory kojarzyłam JYP z trochę kiczowatą muzyką - Wonder Girl - jednak po albumie Ye Eun i tym teraz, chyba muszę zmienić zdanie. To naprawdę dobry krążek. 
<audio full>         You M/V 

24. Eddy Kim "Sing Sing Sing" [2nd minialbum]

Jak ten pan rozpoczynał swoją karierę, to jego muzyka zdecydowanie nie przypadła mi do gustu. Jednak jego drugi krążek to zupełnie inna bajka. Zdecydowanie odstaje od "kpopu", a utwory są inne, przyjemniejsze.  Płyta bardzo przypadła mi do gustu i promujące się klipy również. Nawet łamany angielski przejdzie - urocze to jest. Szczególnie polecam 'Apologize' - niesamowite.

<full audio>  My Love M/V  Apologize M/V

25. The Legend - Trace [single]

Takie to ładne. Naprawdę polecam, tym bardziej że jest jeszcze klip.

M/V






26. DOK2 - Riatch [singiel]

Ja co prawda takiej "mudżyńskiej" muzy nie słucham. Wklejam raczej po to, że a nuż ktoś lubi takie bity.

M/V





27. 4minute - Cold Rain 

Moja reakcja, kiedy włączyłam pierwszy raz tą piosenkę "to jakiś fake, bo 4minute nie nagrywają czegoś takiego". Oprócz tego, że dziewczyny wyglądają obłędnie (a przecież nie bardzo je lubię) to utwór jest naprawdę dobry. I Hyuna nie skrzeczy jak zwykle, ale tekstu ma tyle co zwykle ;D Jestem w głębokim szoku.

M/V 



28. Lizzy(리지)  Not an easy girl

Kocham Orange Caramel i byłabym zawiedziona, gdyby Lizzy wydała coś zwyczajnego, albo seksownego, albo zwykłą łupankę. Świetny singiel w stylu nowoczesnego trotu. Ja jestem na tak, czekam na więcej! M/V


Tyle ode mnie w tym miesiącu. Znaleźliście tutaj coś, czego nie znaliście wcześniej? Jakie są Wasze ulubione  płyty/klipy/single miesiąca? Jak myślicie, kto był najlepszy? Do następnego posłuchania! Może słuchaliście czegoś, co się u mnie nie pojawiło? 

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz