piątek, 16 stycznia 2015

A Wonderful Moment [k-movie]



Ja zwyczajnie wyrosłam już z takich filmów i w ogóle mnie nie fascynują. Dodatkowo jak produkcja miała być sukcesem, była małą klapą ponieważ wysokiego wyniku nie miała w oglądalności. 

Dyrektor muzyczny bierze udział w castingu, na którym zostanie wyłoniony główny młody aktor do musicalu ‘Król Joseon’, oraz jego dyrektor. Początkowo żałując wyboru swojego małego partnera, czerpie z jego zaangażowania inspirację i wolę walki, by stworzyć arcydzieło i dostać się na Brodway. <źródło + film>

Na ten film zabrałabym dziecko, gdybym je miała. I trochę żałuję, że wkopałam się w oglądanie tego filmu. Było nudno, płasko, przewidywalnie i jak to jest z koreańskim kinem - za długo. Historia piękna, nierealistyczna do bólu. Wynudziłam się jak cholera, takie filmy określam mianem "do niedzielnego kotleta i rosołu". 

Aktorsko bladziutko, a muzyka nie jest powalająca. No i oczywiście aktorzy dziecięcy bili na głowę dorosłych. Mi przypadł do gustu szczególnie Hwang Yong Yeon - czyli "mały murzynek" (to chyba mało poprawne politycznie, tak go nazywać, prawda? trudno). 

Nie wiem, co mam więcej powiedzieć o tej produkcji. Dzieciakom mogłoby się takie kino spodobać, mi niekoniecznie. To był stracony czas na takie familijne kino. 

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz