poniedziałek, 29 grudnia 2014

The Cat [k-movie]


Ciężko przeżywam horrory. Wszystkich się boję i sporadycznie za któryś biorę. Tym razem padło na koreańską produkcję. Uwaga ludzie, inwazja kotów nadchodzi! 


So Yeon pracuje w sklepie zoologicznym. Podczas jednej z wizyt klientki wraz z kotem, młoda dziewczyna widzi dziewczynkę, która od razu powoduje u niej gęsią skórkę. Wygląda jak z horroru. Wkrótce właścicielka kota umiera, a So Yeon przygarnia białe stworzonko. Wokół dziewczyny zaczynają dziać się coraz bardziej dziwne rzeczy, a co gorsza giną ludzie. 

Właściwie nie mam porównania i nijak mogę mówić o koreańskim kinie horrorów, ponieważ to moje pierwsze "widzenie"z tym gatunkiem - no właściwie drugie, widziałam jeszcze kiedyś A Tale of Two Sisters, to dla mnie było bardziej jak thriller.

The Cat nie było aż tak strasznym horrorem, jak myślałam początkowo. Może cały ten ponury obraz burzy śliczna twarzyczka Park Min Young? Jak lubię dziewczynę, chociaż aktorką jest średnią, to tutaj męczyła mnie jej postawa. I wszędzie te koty... Nie lubię zwierząt, a wykorzystanie ich w tym filmie niekiedy śmieszyło. Szczególnie w scenach, gdzie komputerowo zrobione koty, rzucały się do gardła człowiekowi. 

Wszystkie sceny, gdzie cokolwiek się działo, coś wyskakiwało były zbyt mało dynamiczne. A jak już wyskakiwała nam Kim Ye Ron - swoją drogą siostra mojej ukochanej Kim Sae Ron - to dziewczynka i tak była śliczniutka, mimo strasznej charakteryzacji. 

Chociaż nie powiem, że się nie bałam. Bałam, do momentu kiedy wszystkie chwyty wykorzystane w filmie nie zaczęły się powtarzać i potem już przewidywałam, co będzie działo się dalej. 


Brak komentarzy:

Prześlij komentarz