poniedziałek, 29 grudnia 2014

Go Go 70s [k-movie]



Niesamowicie klimatyczny film, który powinien być podstawową pozycją dla osób chociażby gustujących w k-popie. Mamy tutaj zespół, który tchnął nowe życie w muzykę koreańską. 


Lata 70-te w Korei były trudnym okresem wojskowego reżimu autokratycznego, jak również erą rewolucyjnego przewrotu kultury pop wśród młodzieży. Po okresie wędrówki po podrzędnych klubach i graniu dla amerykańskich wojskowych, piosenkarz Sang-kyu (Jo Seung Woo) i gitarzysta Man​​-sik tworzą grupę rockową “Devils” wraz z czterema innymi członkami. Przeżywają niesamowity sukces, stają się ikonami muzyki, ale również tańca i mody, ale niestety te wielkie dni nie trwają długo. Szybko dopadają ich problemy natury osobistej, ale również polityczne, związane z dyktaturą wojskową. Pomimo wszystko, Sang-kyu planuje kolejny koncert. [źródło + film]

Oprócz filmów stricte historycznych, ostatnio gustuję w tych, które ukazują lata 70, 80. Ta produkcja mnie totalnie zauroczyła. Nie spodziewałam się, że usłyszę tak dobrą muzykę. Albo nie tyle co dobrą, ale powodującą że mimowolnie zaczęłam nucić co niektóre utwory. 

Tak na dobrą sprawę, w ogóle nie zauważałam wad tego filmu. Był dobrze zrobiony, poczynając od obsady do charakteryzacji. Zgrabnie odtworzono dany okres. Mnie wciągnęło niesamowicie, tym bardziej że mieliśmy tutaj bardzo dużo muzyki, koncertów - a nie jedynie mętne dialogi, które pokrótce opowiadały nam o zespole. To właśnie muzyka ciągnęła tą produkcję. 

Na plus zasługuje również to, że to niejako biografia jednego z najbardziej popularnych zespołów tamtego okresu. Oczywistym jest, że osoby z Zachodu nie wychwycą wszystkich niuansów, elementów charakterystycznych dla tamtejszej kultury. 

I będąc oczywiście zachwycona obsadą męską, nie mogłam oderwać wzroku od błyszczącej Shin Min A

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz