środa, 6 sierpnia 2014

Now and Forever [k-movie]



Taki średniaczek, który jednak przez obecność topowej Choi Ji Woo oczywiście się sprzedał. Jakżeby inaczej. I nie piszę tego z ani odrobiną kpiny, serio lubię tą aktorkę - chociaż momentami mam wrażenie, że ona ciągle gra tak samo. 

Lee Min Soo jest niepoprawnym łamacze damskich serc i zdecydowanym przeciwnikiem długotrwałych związków. Bo po co męczyć się z jedną laską, skoro można grać na kilka frontów? Ci faceci. Wszystko się jednak  zmienia, kiedy poznaje Han Hye Won, szaloną pacjentkę, która ma na bakier ze wszystkimi lekarzami i pielęgniarkami. Min Soo zaczyna za nią latać, nie spodziewa się jednak, że kobieta jest poważnie chora. Czy mężczyzna podejmie wyzwanie? Czy nie ucieknie z krzykiem, bojąc się tak dużej odpowiedzialności? 

Ale patetycznie zabrzmiał opis tego filmu, który sobie wymyśliłam. Nie. Nie ucieknie. Będzie co najwyżej wstrząśnięty przez chwilę, jednak oczywistą oczywistością jest to, że powróci do ukochanej, bo tak to by film skończył się szybciej niż się zaczął. Do całej produkcji podeszłam bardzo bezuczuciowo, mogę nawet rzec. Historia niby spoko - i nawet scenariusz zaskakuje w pewnym momencie - oczywiście dramat, z początkową sielanką i wielkim uczuciem. Jednak mogę opisać ten film jako taki, których jest na pęczki. Nie zafascynował mnie tak jakbym tego chciała. Był przyjemny, jednak nawet nie płakałam, a powinnam - tu już coś nie halo, skoro taki wyciskacz łez mnie NIE wzruszył. Szczerze? To po niecałym miesiącu nawet ledwo pamiętam jak się skończył. Czyli jakoś bardzo przełomowym nie był. 

Co do samego aktorstwa, to chyba nie jestem przyzwyczajona do tak starych filmów. Powiem wam, że z trudem ogląda mi się filmy do 2007 roku. Nie pasuje mi charakteryzacja - wolę współczesną, niż te modne lwie grzywy w wykonaniu panów - kostiumy, cała maniera kręcenia filmów. Choi Ji Woo, chyba pierwszy raz mnie denerwowała i dostrzegłam jej wady. Jej partner Jo Han Sun wydaje mi się, że zagrał jeszcze lepiej, chociaż jako amant średnio mnie przekonał do siebie. Co śmieszniejsze ciekawszymi parami niż główni bohaterowie byli Choi Sung Guk i Seo Young Hae, oraz para doktorków Jin HeeKyung i Son Hyun Joo. 

Niemniej jednak polecam. W końcu to miłe uczucie oglądać jedną ze swoich ulubionych aktorek w kolejnym romansidle. Przyjemna produkcja, jednak trochę zwyczajna i niewyróżniająca się w jakimś szczególnym stopniu. 

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz