sobota, 23 sierpnia 2014

Dream High [k-drama]



Jeśli ktoś liczył na zachwyt tą dramą z mojej strony, to niestety takowego nie będzie. Nie powiem, to była dobra rozrywka. Dwa dni i ją skończyłam. Sama produkcja jednak niewiele mnie obeszła. Ani rozbawiła, ani wzruszyła. Spłynęła po mnie, nie wywołując żadnych emocji. Nawet złości na co niektórych bohaterów. 


Cała akcja dzieje się w szkole artystycznej Kirin High School, gdzie powstają gwiazdy. Go Hye Mi od zawsze gardziła tą placówką, wielka popowa estrada nie była dla niej, wolała muzykę klasyczną, operową. Kiedy jednak firma jej ojca bankrutuje, a sam tatusiek ucieka w związku z tym, dziewczyna nagabywana jest przez lichwiarzy, od których rodzina pożyczała pieniądze. Szefem grupy jest Ma Doo Sik, który zmusza dziewczynę do pójścia do znienawidzonej szkoły, aby ta dotrwała do debiutu i aby potem móc na niej zarabiać. Hey Mi wraz z siostrą zwraca się o pomoc do nauczyciela tamtejszej szkoły Kang Oh Hyuka, który dodatkowo uwiódł matkę rodzeństwa. Po sporach, dziewczyny przeprowadzają się do niego. Go Hye Mi trafia na przesłuchanie i ląduje w klasie specjalnych uczniów wraz z Jin Gukiem i Song Sam Dongiem. Wraz z nią w przesłuchaniu bierze udział jej przyjaciółka, dziewczyna która ciągle za nią lata i naśladuje - Yoon Becky. Dziewczyny stają się zaciekłymi wrogami. 

Nie dziwię się wysokiej oglądalności. Mamy tutaj w końcu nie jednego idola, a całą ich zgraję. No i to drama młodzieżowa, kolejnym plusem jest to, że muzyczna. Tak więc wszystkie fanki, faneczki rzuciły się przed ekran, pacząc na swoich marznących opparów i unnie. 

Tak jak wspominałam, nie darzę tej dramy specjalną nienawiścią. To aż dziwne, ale jestem po prostu obojętna. Niewiele mnie ta produkcja obeszła i cieszę się, że tak szybko mi poszło oglądanie jej. Liczyłam na coś lepszego, szczerze mówiąc. Nie powiem, poziom był dobry. Układy, sceneria, pokazy taneczne. Jednak tylko dobry. Brakowało mi ogromnego boom! Serial przypomina mi polskich "Tancerzy" i wydaje mi się, że polska produkcja była o wiele lepsza. Szczególnie ubolewałam w Dream High nad scenami tańca, bo o ile układy zostały ładnie zrobione - swoja drogą szacun dla idolów, że zdążali się nauczyć tego wszystkiego - to już ich zmontowanie, leżało. Wszystko wyglądało jak zwykłe, amatorskie nagranie z próby i brakowało płynności, szaleństwa w tym wszystkim. Byłam również zawiedziona muzyką. Chciałam by ścieżka dźwiękowa powaliła mnie na kolana. Tutaj było nad wyraz przeciętnie. Fajnie sobie tam brzdąkali na gitarkach, śpiewali swoimi słowiczymi głosikami, jednak przygotowany repertuar był dla mnie zbyt słaby. Nic mi w ucho nie wpadło. 

O i nasza obsada "aktorska". No tutaj chociaż zawodu nie było, ponieważ doskonale zdawałam sobie sprawę, że na jakieś wybitne zdolności aktorskie liczyć nie muszę. Zresztą, czego miałam wymagać po idolach? No niczego. Dlatego kwestia sztywności, nie była tutaj zbytnio denerwująca, bo doskonale wiedziałam, że perełki żadnej nie znajdę. Zaczęłam natomiast żartować/usprawiedliwiać obsadę, że ich sztywność wynikała nie z kiepskich zdolności, a wypizgowa jakie panowało na planie. Może nie przepadam za idolami grającymi w dramach, ale nawet mi krajało się serce, kiedy ich szkoła była pewnie ogromną halą. Do tego halą nieogrzewaną, bo co odcinek para leciała z ust bohaterom, a tylko szczęśliwcy załapywali się na sceny w kurtkach. 

Objawienie całej dramy? Jest mimo wszystko kilka nazwisk. A dokładniej dwa. Kim Soo Hyun, co chyba nikogo nie dziwi. W młodej obsadzie, to w sumie jedyny liczący się aktor. Co dziwniejsze, bardzo zdolny aktor. Przepaść było widać jak cholera, w końcu on nie zarabia na pląsaniu i śpiewaniu, tylko właśnie na aktorstwie. Jestem jednak miło zaskoczona, że nie odstawał od innych w kwestii tańca i śpiewu. I dla niego wielki ukłon, za umiejętność dopasowania się do tej całej gromadki idoli. Drugą osobą była oczywiście IU. No nie sposób było nie lubić je postaci. 

Tak sobie myślę i próbuję przypomnieć dramy muzyczne, które oglądałam. Dalej, bezsprzecznie na pierwszym miejscu ląduje "You're Beautiful". Ta muzyka była nieziemska. 

1 komentarz:

  1. KIm Soo Hyun- TAAK~!
    Dla niego warto tą dramę obejrzeć. Chociaż... przesłanie też świetne. ;)

    I can dream high, i can fly high~

    OdpowiedzUsuń