piątek, 8 sierpnia 2014

After School Bokbulbok [k-drama]



Podobało mi się. TO coś mi się podobało. Chociaż trudno stwierdzić, co właściwie obejrzałam. Nie sądziłam również, że tą mini-dramą będę tak zachwycona, zwykle coś tak kiczowatego mnie nie bawi. 


Kim So Eun jest nieśmiałą nastolatką, typową szarą myszką z kiteczkami po bokach i za dużych okularach, na którą w  szkole wszyscy uczniowie kręcą nosem i bądź co bądź wyżywają się. Nagle, jednym pstryknięciem dziewczyna zostaje przyuważona przez piątkę przystojniaków, za którymi lata cała szkoła. Jak dziewczyna poradzi sobie z nową sytuacją?

Swoją drogą cały serial idealnie opisuje jedno zdanie głównej bohaterki z pierwszego już odcinka "Chcę do mamy!". Tak. Jak wszyscy ci wypielęgnowani, wychuchani chłopcy są takimi debilami od najbardziej głupawych pomysłów, jak bohaterowie tej dramy... to biedne dziewczęta chyba nie są świadome do kogo tak naprawdę wzdychają. 

Czego tu w tej dramie nie było! O mamuniu! Jedno jest pewne, śmiać nie mogłam się przestać, a odcinki w pewnym momencie stawały się za krótkie, a po ostatnim stwierdziłam, że z chęcią zobaczyłabym sezon drugi. Udawanie psa? Okej. Przebieranie się w damskie fatałaszki? Okej. Seks grupowy? Okej. Wywołanie ognia z czterech liter? Nawet to! 

Mam zastrzeżenie tylko do jednego. Tak, oczywiście muszę się do czegoś przyczepić. Wolałabym gdyby cały serial powstał na zasadzie luźnych zadań, bez wyraźnie zaznaczonej fabuły. Niestety. Nawet tak głupawa produkcja doczekała się momentów gorszych, czyli właśnie fabuły. I to fabuły smętnej i dołującej. Serio, to nie było potrzebne. 

Produkcja była jednak luźna do tego stopnia, że nawet nie bawiono się zbytnio w zmienianie imion bohaterom. I tak, Kim So Eun gra Kim So Eun a Seo Kang Joon gra Seo Kang Joona. Cała męska obsada, czyli Seo Kang Joon, Gong Myung, Lee Tae Hwan, Kang Tae Oh i Yoo II tworzą grupę o nazwie 5uprise i nie jestem pewna, czy cała ta drama nie została podpięta dla ich promocji. Poradzili sobie całkiem dobrze. I cała obsada powinna dostać nagrody w kategorii "Jak umiejętnie zagrać, że nie potrafi się grać" - odnosi się to do sceny, kiedy kręcili własny film. Żenującymi były również piosnki rodem z High School Musical, które pojawiały się nagle znikąd, te momenty przewijałam, nawet ja mam swoje granice. 

Jednak jako całość... Ludzie, musicie to obejrzeć! 

4 komentarze:

  1. Wątek miłosny oczywiście był ? :P

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. ależ oczywiście. Już nawet to można byłoby przeboleć, gdyby nie sprawa która stała na przeszkodzie co do ujawnienia uczuć ;c no ale trochę zboczeństw też było więc wychodzi na zero. Jakbś była chętna, to ja oglądałam produkcję na drama-online :)

      Usuń
    2. Dzisiaj obejrzałam. Głupie to jak nie wiem, ale mimo wszystko - naprawdę mi się podobało i odpalałam kolejny odcinek za kolejnym, aż obejrzałam całe 12 :P

      Usuń
  2. No pod koniec to było tak dramatycznie... Trochę przesadzili. Jednak żałowałam, że drama już się skończyła. Obejrzałabym jeszcze z kilka odcinków.
    Mnie też przeważnie nie bawią takie rzeczy, ale tu było inaczej. Najlepszy odcinek właśnie z kręceniem filmu ;).

    OdpowiedzUsuń