wtorek, 10 czerwca 2014

Reply 1997 [k-drama]



Krótko i na temat - genialna drama! Chyba nikt nie spodziewał się, że kablówkowa produkcja tvN zdobędzie aż taką popularność i przychylność widzów. Niemal 6% oglądalności, co jest dość sporym wyczynem. Aż szkoda mi się z nią rozstawać, dlatego pewnie sięgnę po Reply 1994, które mam nadzieję będzie  równie fascynujące. 


Przenosimy się do lat 90., szalonych czasów dla naszych bohaterów, którzy mieli wtedy ledwie 18 lat. Każdy z nich miał swoje problemy, które były najważniejsze dla niego w tamtym okresie. Sung Shi Won fanatyczka jeśli chodzi o H.O.T, wiecznie kłócąca się z rodzicami i zmieniająca styl wedle panującej mody. Yoon Yoon Je, jej bliski przyjaciel. Zakochany w Shi Won, czego jej nie mówi. Mo Yoo Jung, fanka która zmienia fandomy jak popadnie. Do Hak Chan - nowy uczeń z Seulu, który jest strasznie nieśmiały jeśli chodzi o dziewczyny, za to namiętnie ogląda filmy dla dorosłych. Kang Joon Hee, zakochany w swoim przyjacielu Yoon Je. Bang Sung Jae, który nie widzi świata poza swoim tamagochi. Każdy z nich dorasta, przechodzi chwile zabawne, albo tragiczne. Niektóre przyjaźnie się kończą, wydają zapomniane... jednak prawdziwi przyjaciele pozostaną ze sobą na zawsze. 

Aż mnie zabrało na sentyment, szczególnie kiedy cała drama przesycona jest starymi piosenkami, stylem, ubraniami, staromodnymi telefonami i całą otoczką lat 90. Aż mi się przypomina uwielbienie do Ich Troje, chińskich zabawek i telefonów, które wyglądały jak cegłówki. Piękne czasy... Może właśnie dlatego drama zebrała tyle pozytywnych opinii. Do tego pewien odsetek k-poperów również zabrał się za produkcję. Mamy dość liczne, czasami denerwujące elementy fanowskie. Czyli wojny fandomów, nękanie opparów i ściany oklejone plakatami ulitmate biasa. 

Serial podpinamy pod sitcom, dlatego odcinki są stosunkowo krótkie i w sumie mają taki oddźwięk. Szczególnie, kiedy słyszymy coś na kształt ryku kozy (?). Dobrym elementem, który sprawiał że drama nie była zbyt prosta, były kończące ją ładne frazy, niejakie podsumowanie odcinka. Jestem niezmiernie zadowolona, bo patrząc na obsadę nie spodziewałam się tak płynnej akcji i szybkiego obejrzenia. Wśród idoli postawiono średniej klasy aktorów, co jednak nie przeszkodziło mi w jakiś sposób w seansie. Polubiłam Eun Ji już w poprzedniej recenzowanej dramie. Jej postać tutaj była bardzo podobna, jak i ona grała niemal identycznie - to jednak nic. Cała jej osobowość niezmiernie przypadła mi do gustu. Nareszcie bohaterka z krzepą, a nie sztuczną nieśmiałością. Każdy z obsady grał na podobnym poziomie, tak więc nie było zbytniego wyróżniania się i to również nie psuło całej dramy. 

Cieszę się również, że nie skoncentrowano całej akcji w 1997 roku, ale pokazano niemal każdy etap dojrzewania. Od gówniarza, do dorosłej osoby, która powinna być poważną i ułożoną - powinna... Oczywiście dużo momentów może być niezrozumiałych dla osób, które nie są Koreańczykami, to normalne. Mamy różne dialekty, nawiązanie do faktów historycznych, starych programów i filmów. Drama jednak jak najbardziej do polecenia, chociażby dla poznania nowych piosenek. Starego k-popu, o którym my, polscy fani nie mieliśmy pojęcia. 

2 komentarze:

  1. Gdzie oglądałaś tę dramę? :3

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. niemal wszystko oglądam na Drama Online PL :)
      I to powinno tam być ^^

      Usuń