czwartek, 26 czerwca 2014

House Rulez - Road to Venue [Vol.5]


Gdybym znała jakiegoś polskiego DJ-a, to z pewnością podrzuciłabym mu ten album. Iście klubowa muzyka, która oczywiście nie każdemu przypadnie do gustu. Tutaj wstawiam dla poszerzania horyzontów, które nie są zbytnio w moim klimacie - chyba że jestem na baletach, wtedy właściwie każda nuta jest dobra. Ale ten album serio, nic tylko klubowy rytm. I aż piąty album grupy. Ten full trwa prawie 50 minut i ma 13 utworów, co jest aż niemożliwe na pełny album. No ale tłumaczyć można to sobie tym, że muzyka jakoś wybitnie świetna nie jest. Idealna do potupania nogą i pokręcenia biodrami. A nuż ktoś lubi taką muzykę, a to tym większa przyjemność bo Koreańczycy.

Szczerze? To nie mój styl, więc nie mam za wiele do powiedzenia o tym albumie i już gdzieś na początku wszystko zaczęło zlewać mi się w jedną piosenkę. Kto jednak jest ciekawy niech zajrzy. W linku wszystkie utwory. <klik>

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz