niedziela, 25 maja 2014

Men's Manual [k-movie]




Doprawdy dziwny film. Rozumiem, że produkcja miała charakter ironiczny, nic jednak nie zmienia faktu że była po prostu kiepska. Co prawda niektóre elementy były naprawdę komiczne, jednak jako całość wypada film dość blado. 


Choi Bo Na jest asystentem sławnego reżysera reklam. Kobietą ambitną, jednak nie potrafiącą wziąć się za siebie i stojącą w miejscu ze swoją karierą. Do tego nie umawia się z nikim - jak i nikomu nie przychodzi do głowy, by zaprosić gdziekolwiek dziewczynę, która się nie uśmiecha, nosi ciągle na głowie kaptur i jest ogólnie niezadowolona z życia - ani nikt się nią nie interesuje. Podczas jednego z nagrań na plaży, dziewczyna zasypia i budzi się dopiero wtedy, kiedy cała ekipa zebrała manatki i odjechała. Szukając miejsca skąd mogłaby wrócić do domu trafia na bazar. Właściciel oferuje jej serię filmów, które mają na celu wzmocnienie pozycji kobiet i zdobycia przez nie facetów, niejaki poradnik - jak obchodzić się z mężczyzną. Zdesperowana kupuje pudło z filmami i zaczyna działać wedle ich wskazówek. Jej pierwszym celem jest aktor Lee Seung Jae, który szybko wpada w jej sidła. 

Całość śmierdzi na kilometr hamerykańskim scenariuszem, tylko w połączeniu z nieco głupawym koreańskim humorem. Chyba najbardziej rażącym elementem byli właśnie aktorzy z Zachodu i nadal zastanawiam się, że oni chyba trafili nie na właściwy plan. Miała być z tego komedia, wyszło strasznie sztucznie i z niedociągnięciami aktorskimi. 

Oglądałam film zaledwie wczoraj, jednak już teraz nie bardzo pamiętam poszczególnych scen. Starano wystylizować produkcję na pikantną komedię - z dość dosadnym poradnikiem funkcjonowania męskich jąder - jednak efekt końcowy, to nic innego jak zwykłe romansidło z kiepskim przekazem i nieciekawą fabułą. Lee Si Young i Oh Sung Se nie pasowali mi do głównych ról - chociaż nie, nie pasowali mi do tego filmu. 

Osobiście nie polecam, chociaż niektórzy lubują się w takim przygłupawym kinie. 

1 komentarz:

  1. skusiłam się na film ze względu na aktorkę bo tylko jedną drame z Nią oglądałam ale masakra nie do końca to komedia taka eh beznadziejna

    OdpowiedzUsuń