piątek, 11 kwietnia 2014

She's Completely Insane! [k-drama]



No jakiejś wielkiej produkcji się nie spodziewałam. Jednak nie sądziłam również, że ta drama będzie aż taką porażką. No cóż... procent oglądalności - 0.94%. Widziałam na forum również wiele pozytywnych opinii, no nie wiem, co skłoniło ludzi do pisania, że drama była świetna i trzymała w napięciu? CO?! 


Ji Hyeon w wyniku pewnych problemów zostaje przeniesiona do stacji telewizyjnej, by zacząć tam pracę jako początkująca scenarzystka. Pewnego dnia spotyka swojego byłego chłopaka Yong Woo, który okazuje się być reżyserem w tej samej firmie. By udowodnić wszystkim, że jest prawdziwą scenarzystką, kobieta namawia do współpracy arogancką gwiazdę, Kang Mina. Ji Hyeon nie zdaje sobie sprawy, że ta sytuacja doprowadzi do wielkiego miłosnego zamieszania. Ji Hyeon zakocha się w aroganckiej gwieździe, czy może wróci do swojego byłego chłopaka? [źródło]
W odniesieniu do tej produkcji świetnie pasuje filmik Lekko Stronniczych. W sumie ta drama aż za bardzo przypominała te polskie pod względem kręcenia. Tylko jak prowadzący mówią, że gdyby odjąć aktorów, muzykę, montaż zostałby dobry scenariusz (oczywiście ironicznie...), to w tej dramie nawet sam scenariusz nie uratowałby serialu (LS #805). Zacznijmy od tego, że miałam wrażenie że cała akcja jest częścią jakiejś dłuższej, tasiemcowej telenoweli. Całe szczęście, że drama miała jedynie 12 odcinków - które od połowy i tak przewijałam. Liczyłam chociaż na to, że w małej ilości epizodów, skumulują akcję do tego stopnia, że wchłonę ją jednym tchem... zamiast tego, ciągnęło mi się to niemiłosiernie. Nie było odcinka, który by mi się spodobał. Nie było sceny, która byłaby emocjonująca. Wszystko zasługą beznadziejnej obsady. Kim Hyung Jun? Serio? Większego drewna dawno nie widziałam. Reszta aktorów, czyli So Yi Hyun próbowała nadrobić śmiesznymi wstawkami, jednak jak dla mnie to było niezwykle tanie i żenujące. Park Kwang Hyun również nie porywa. Co ja mówię! Nikt tutaj nie porywał. W tej dramie nie było niczego, co by mnie zainteresowało. Do tego beznadziejna muzyka i słaby montaż. 
Dramy oczywiście nie polecam. Żałuję, że na nią trafiłam, jednak dzięki o niebiosa za możliwość przewijania. No ale również nie spodziewałam się wybitnego dzieła. Myślałam tylko, że nie zapałam do niej aż taką nienawiścią. 


Brak komentarzy:

Prześlij komentarz