sobota, 22 marca 2014

Super Junior-M - Swing [3rd mini-album]



Juniorki, chociaż teraz to można z powodzeniem nazwać ich Seniorkami? No cóż mogę powiedzieć. Zespół ten - mimo nadal dużego fandomu - ma swoją świetność już za sobą i wydaje mi się, że sławę zawdzięcza jedynie sentymentowi. Chociaż kurcze, to już nie jest sława, raczej miłe wspominanie dawnych utworów.

Trzeci album formacji M. Słucham tych wszystkich piosenek i nasuwa mi się kilka opinii. Dubstep sprawdza się nawet w piosenkach SHINee i Smoka,a dlaczego tutaj wykorzystano ten motyw... Nie rozumiem. Nagle wyskakują mi z czymś cholernie agresywnym, co w ogóle nie pasuje do całości piosenki. Po kij ten dubstep. Druga myśl. Mam ochotę spakować maszynkę do golenia i wpakować pierwszy lepszy samolot do Korei. Zaskoczyć Siwona we śnie i pozbyć się tego okropnego wąsika. Trzecia myśl dotycząca całego albumu. Chłopacy... poprawka mężczyźni, dostali do zaprezentowania utwory, które nadają się jako soundtrack do musicalu młodzieżowego. No przykro mi, ale to już nie te lata by tworzyć dla nastolatek, które wielbią High School Musical czy inne ścierwo (bez obrazy oczywiście). Tak więc, album nie uważam za dobry. Wręcz kiczowaty i niezdatny do słuchania, jak dla mnie. Nie znalazłam również niczego, do czego chciałabym w dozie rozpaczy powrócić. Nic. Zupełnie. A to rzadko się zdarza. 

Tytułowe Swing jest jeszcze znośne. Kiedy jednak nie ma się styczności z teledyskiem, który jest chaotyczny, przerysowany i po prostu zbyt bardzo chciano zrobić z niego coś. I dubstep. Jestem na nie dla momentów z dubstepem. Wszystkich. Fly High, to idealny utwór do ścieżki dźwiękowej musicalu. Nic dodać nic ująć. Ale chociaż tutaj oszczędzono mi słuchania agresywnej elektroniki. My Love For You, jedyną przyjemnością jest słuchanie tutaj Henry'ego. Piosenka pojawia się nagle, nie pasując w ogóle do konceptu ogólnego. Strong to ponowna łupanka z niepotrzebnym dubstepem. Addiction jest takie nijakie i dubstep... After a Minute zalatuje mi piosnką dla fanów. To na tyle. 

To nie jest tak, że dubstep jest zły i unikałabym go jak ognia. Bo takie można odnieść wrażenie. Dubstep jest spoko, tylko odpowiednio wpleciony w utwór. Nie na zasadzie "A teraz dajmy im trochę dubstepu!"


1 komentarz:

  1. "Seniorami" ich zwiesz, tak oficjalnie? XD
    Mi album się podoba. Baaardzo~! ^^
    Wąs Siwona to jedna wielka pomyłka, to prawda. ;P
    Swing jest bardzo chwytliwa i ciągłe nucenie "never never give up swing" wypada bardzo na plus. A Fly High przypomina mi starsze utwory SJ... Takie sprzed ładnych paru lat, więc słucham jej z wielkim uśmiechem.
    Nie zgadzam się, bo ten mini album jest dobry i warto go przesłuchać, bez dwóch zdań! :)
    Koniec.

    OdpowiedzUsuń