niedziela, 2 lutego 2014

Niewidzialnymi oczyma nadam światu sens - goze [artykuł]




Dość powszechnym stwierdzeniem jest, że niewidomi są spychani na margines społeczny. Być może nie obecnie, kiedy współczesny świat oferuje tak wiele usprawnień dla ludzi potrzebujących pomocy. Jednak jak to było w przeszłości? Kiedy maszyny nie wykonywały żadnego ruchu za człowieka, ponieważ ich zwyczajnie nie było? W Europie dość częstym przypadkiem było zwyczajnie zaniedbywanie czy to osób niewidomych, czy z uszczerbkiem na zdrowiu. Jeśli nie urodziłeś się w rodzinie arystokrackiej, marny był twój los. A jak to było w Japonii?

Niewidome artystki.

Goze (瞽女) oznacza dokładnie „niewidomą kobietę”. Te nie miały łatwo w tamtym czasie, kiedy daleka dyskryminacja dotykała tą płeć, a co dopiero mówić o ślepych kobietach. Aby podnieść swój status, jak i znaleźć możliwość odnalezienia się w świecie, parały się rzemiosłem artystycznym. Grały na przyjęciach, albo wędrowały od domu do domu, zabawiając strudzonych wieśniaków.

Szeroko rozwinięta organizacja.

Swój niejaki początek goze mają w okresie Edo (1600-1868). To wtedy zaczęły formować się poszczególne grupy niewidomych artystek. Każda prowincja charakteryzowała się innym rodzajem goze, które różniły się jedynie strukturą, czy niektórymi zasadami. Duże ich formacje obserwowano w miastach, gdzie nieoficjalnie powiązane były z domami uciech, jednak tylko jako artystki, które śpiewały czy grały na większych spotkaniach. Znaczna większość jednak charakteryzowała się wędrownym kuglarstwem.

Duże grupy goze zostały zarejestrowane w epoce Edo w prefekturach Fukushima i Yamagata. Im dalej na północ traciły na swoim pierwotnym znaczeniu i przybierały imię Itako czy Miko, przyjmując formę szamanek. Suzuki Shoei podjął się podziału grup goze Wyróżnił tam trzy rodzaje organizacji niewidomych artystek. Dla przykładu, pierwsza skupiała się w miastach i była zależna od guru, najwyższego nauczyciela, który wprowadzał rekrutki na goze i uczył ich odpowiedniego rzemiosła. Dziewczyny, które chciały zostać goze musiały na stałe przenieść się do miasta i jakby to rzecz, „wstąpić” do rodziny nauczyciela, przybierało to formę adopcji. Gdy nauczyciel umierał, wybierał swoją ulubienicę i to jej przekazywał tytuł, jak i sprawowanie nad całym „domem”. Inne skupiały się we wsiach i tam urzędowały, również pod czujnym okiem nauczyciela.

Organizacja non-profit.

 Można powiedzieć, że goze były niejakim zalążkiem organizacji o celu charytatywnym. Zasady, których musiały przestrzegać goze, były dość rygorystyczne, jednak to dawało możliwość wybicia się w społeczeństwie, zespojenia ich w nierozerwalną grupę. Słuchanie nauczyciela było podstawową zasadą. Do niej dołączano pokorę, szczególnie wobec darczyńców. Do niepisanych zasad należał również celibat. Był on niezmiernie ważny, ponieważ złamanie tego punkt skutkowało wydaleniem z grupy. Kobieta nie mogła się zakochać, ani tym bardziej nikogo poślubić czy mieć kochanka. Świadczyłoby to, że nie potrzebuje ona wsparcia organizacji, która nie nastawia się na zysk, ponieważ związek z kim niósłby dla niej dodatkowe profity. Szczególnie dbano o wizerunek goze w społeczeństwie. Obawiano się, że może on dostać łatkę związaną z prostytucją, dlatego przestrzeganie czystości było niezmiernie ważne. Jak i udział w honorowej organizacji goze, zmywał wszelkie powody do myślenia, że niewidoma kobieta, wędrująca z miejsca na miejsce, jest tylko włóczęgą czy prostytutką. Niewidome artystki oczekiwały tylko jednego, schronienia i strawy.

Zaszczytna rola w społeczeństwie.

 Goze, jak i inni, którzy byli niewidomi, spełniały bardzo ważną rolę na drabinie społecznej. Być może nie były na samym szczycie, co jednak nie zmienia faktu, że Japończycy mieli szczególne podejście do osób z tą przypadłością. Nie należały do marginesu społecznego, a stały na straży etyki i zasad. To kobiety goze nadawały sens wszystkim zasadom, swoim zachowaniem i ściśle przestrzeganym regulaminem, który był nieodłącznym elementem przystąpienia do organizacji.


Brak komentarzy:

Prześlij komentarz