sobota, 22 lutego 2014

I am the King [k-movie]



Zanim Książę Korony Chungnyeong stał się Wielkim Królem, musiał przebyć długą drogę. Jakimś cudem wśród niewolników znajduje się osoba, która wygląda zupełnie tak jak on. Dziełem przypadku przyszły król i żebrak zamieniają się. I tak oto niewolnik, nieobyty z etykietą Deok Chil trafia na królewskie salony, podczas gdy Chungnyeong rusza w podróż, która zmieni jego życie, pokaże jak kierować ludem i na pewno zmieni nastawienie do rządzenia. A to wszystko przerobione na komedię, która okazała się makabryczną parodią, przez którą ledwo co przebrnęłam. 



A wszystko dla Joo Ji Hoona, który swoimi czasy zauroczył mnie grą w dramie Goong, nie spodziewałam się jednak kina aż tak niskich lotów. Jestem od niedawna zakochana w koreańskich filmach historycznych, jednak forma "na wesoło" nie przypadła mi do gustu. Film co jest pewne bazował na takiej historii jak "Książę i żebrak" (albo coś o podobnym tytule). Spodziewałam się humoru, oczywiście, jednak bardziej wyważonego. Tutaj zetknęłam się z kiepskimi żartami, absurdalnymi scenami (Król, który zachowuje się jak Chuck Norris - to uderzenie z wykopu...). Zwykła durna komedia, której się nie spodziewałam (chyba trzeba było zobaczyć wcześniej trailer jakikolwiek). Nawet Joo Ji Hoon nie traktował swojej roli poważnie, ponieważ jego gra aktorska była straszna, poniżej jego możliwości.  


Podsumowując. Nie polecam. Nawet patrzenie na Joo Ji Hoona nie sprawiło, że filmu nie przewijałam. Dwie godziny męczarni (oficjalnie), skrócone do równie źle zagospodarowanej godziny. Jednak jeśli ktoś się skusi na głupi humor, film do obejrzenia na drama-online.pl :) 


Brak komentarzy:

Prześlij komentarz