poniedziałek, 13 stycznia 2014

Dalshabet - B.B.B [mini-album]




No muszę przyznać, że wcześniej nawet nie kłopotałam się znajomością większości zespołów damskich. Nie było po prostu w nich nic ciekawego, a zdecydowanie wolę seksowniejszy koncept. Coś jednak musiało być kołem napędowym dla wytwórni, że w nowym roku, znacznie bardziej zaczynają podobać mi się twory damskie, aniżeli męskie. Idziemy w mocny koncept. Seksowny i pełen zmysłowości. 

7 mini-album Dalshabet, to w efekcie tylko 4 utwory. Nie liczę oczywiście B.B.B, który pojawia się dodatkowo w dwóch wersjach (instrumentalnej i remixie). Sam teledysk do B.B.B (Big Baby Baby) jest bardzo dobry, no może nie biorę pod uwagę klipu, a samego brzmienia. Styl retro, zahaczenie o lata 80' chyba było dobrym pomysłem. A na pewno dla mnie, ponieważ piosenka łatwo wpada w ucho. Niesamowicie mi się podoba. Rewind bardzo dobrze nawiązuje do tytułowego utworu, tak że krążek wydaje się być spójny. Memories of You, no nie powiem, jest bardzo przyjemne. Just Pass (Subin solo) ft. BTOB Ilhoon jest chyba jednak najbardziej dopracowanym utworem, a może dlatego, że udział w tworzeniu wziął członek BTOB? Kwestie pianina zupełnie wystarczają i nie czujemy przesytu dźwiękami (a przynajmniej ja tego nie czuję), a i wokal jest dojrzały, mocny - nie piski dziewczęcia. Również solówka gitarowa dobra, choć wiem, że mój chłopak dopatrzyłby się pewnie wielu błędów. O dziwo album oceniam dobrze, jak na pierwszą produkcję w nowym roku od zespołów damskich. Oby więcej takich konceptów - a z tego co widzę, właśnie tak będzie. 


Brak komentarzy:

Prześlij komentarz