sobota, 9 listopada 2013

Taeyang - Ringa Linga


Długo przyszło nam czekać, aż któryś z Bigbang wyda cokolwiek - nie licząc lidera, G-Dragona, który chyba niedługo nam padnie z przemęczenia. Taeyang, to ten z członków, którego biasowałam do momentu, aż zmienił fryzurę na przeokropne warkoczyki, afro etc. Co nie zmienia jednak faktu, że jego poprzednie dwa albumu "Hot" i "Solar" pozostają na mojej playliście częstymi gośćmi. Tylko dlaczego? A właśnie dlatego, że Tae tworzył bardzo przyjemne dla ucha R&B, a w połączeniu z jego głosem i wydanymi teledyskami, całość komponowała się wyśmienicie. 

W najnowszym singlu "Ringa Linga", wokal Bigbang i niewątpliwie najlepszy tancerz z tejże grupy... rapuje. Ja rozumiem ten wielki szał na takie bity, dubstep u G-Dragona znakomicie się sprawdził, poprzez charyzmę samego wykonawcy i dodatek tego, że włożył wiele wysiłku w wydanie "One of a Kind" jak i "Coup D'Etat". Wiele zespołów idzie ścieżką chaosu muzycznego (SHINee i Everybody, które jest tragiczne z tym dubstepem), jednak myślałam i byłam pewna, że jeśli Taeyang zaskoczy wszystkich czymś innym, tak oto się przeliczyłam. Nie znaczy to, że utwór jest kiepski. Nie jest. Dobrze się go słucha. Jednak w natłoku tego samego stylu, uleci zbyt szybko w zapomnienie. A na pewno dla mnie. Tae w wersji rap, nie jest dla mnie. Może teraz jednak o plusach... 

Układ. Tylko i wyłącznie układ. I to jedynie w pierwszej wydanej wersji z próby. Widziałam klip, który przed chwilą wyszedł, który ma być tym promujących i zaskakującym. Był zaskakujący, ale w swojej kiczowatości. Strasznie zmontowany, za dużo jaskrawości i neonów, które zlewają się za sobą, aż dostaję kręćka. Nie wiem, może dlatego, że liczyłam na coś w wymiarze "I'll be there" albo "I need a girl"? Może dlatego, że producentem jest G-Dragon i wydaje mi się, że podłożył utwór pod siebie, aniżeli pod Taeyanga. bo niewątpliwie można stwierdzić, że dla Smoka "Ringa Linga" byłaby idealna.



Teraz czekam na pana T.O.P -a i jego singiel. Tutaj, oczywiście że czekam na rap. Obym się nie przeliczyła... :) 

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz