piątek, 15 listopada 2013

Phantom ft. Navi - New Era



Włączyłam video po małej zwłoce i trafiłam dokładnie na moment, w którym tancerka bez wstydu pokazuje swoje zakryte krocze lateksowym wdziankiem. Nie ma to jak miłe i estetyczne rozpoczęcie dnia. Po tej jakże miłej dla oka scence, aż przewinęłam klip do przodu, by upewnić się że czerwony znaczek i oznaczenie +19 widnieje. Był. Trudno zresztą gdyby go nie było, bo wytwórnia strzeliłaby sobie w kolano własną bronią. 

No nie powiem. Na Phantom również czekałam, no i nie wiem co mam teraz myśleć na ten temat. Może o melodii? Przyjemna. Początek nieco kojarzy mi się z duetem GD&TOP i ich "Baby good night". Cały utwór oceniał bardzo pozytywnie, podoba mi się to pogwizdywanie, partie śpiewane czy to rapowane. Co to jednak dzieje się w teledysku... 

Jestem fanką ostrzejszych klipów, które mają w sobie tę nutkę aluzji erotycznych. Tylko nutkę, a nie całą stronę zapisaną tymże stylem. Singiel "New Era", czyli mamy rozumieć, że to odnosi się do nowego k-popu? Gdzie każdy świeci tyłkiem, wymachując czym ma i w jak najbardziej efektowniejszy sposób? Panowie z zespołu dostali darmowy striptiz, siedząc sobie w miękkich fotelach, ubrani jak alfonsi, patrząc na wywijającą na rurze pannę. I te zbliżenia na inne newralgiczne miejsca kobiet, które mnie nieco zniesmaczyły. W świecie koreańskiej muzyki to pod porno podchodzi niemal! :P Jak dla mnie, klip aż nadto wyuzdany. 


No nic. Teraz ja - jak i pewnie wielu innych - czeka na kolejny powrót. Mianowicie TOP. Wersję audio już mam za sobą i ... to w kolejnym wpisie, po wyjściu klipu. Pozdrawiam. 

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz