czwartek, 31 października 2013

Kobiety pokazują pazur





           Trochę seksu i ostrzejszych rytmów, czyli które girlsbandy zioną seksualnością, nie skrywaną pod ogromem falbanek.
            Wspomniana wcześniej tendencja. Przeróżne zespoły powracają, z coraz to ostrzejszym konceptem. Śpiewanie jak – za przeproszeniem – słodkie idiotki widocznie męczy i nawet wytwórnie stawiają na moc i wizualny szok. Które jednak z zespołów, od samego swojego początku mogą pochwalić się ukazywaniem tej piękniejszej i bardziej zmysłowej formy?
            Brown Eyed Girl, zespół spod skrzydeł Nega Network jest na pewno bandem, który kusi swoim konceptem. Utworem „Abracadabra” wpisały się na stałe w historię najlepszych k-popowych teledysków, a sam układ był inspiracją w nowym utworze PSY „Gentelmen”, gdzie zresztą jedna z członkiń występuje.”Sixth Sense”, „Sign” i wiele utworów, którymi można rzucać jak z rękawa, biją seksualnością. Dziewczyny nie boją się mocnego wizerunku, który ukazują na każdym kroku. Solowy album Ga-In wraz z „Bloom” – oznaczony oczywiście od lat 19 – pokazuje miłość, już nie tylko platoniczną, polegającą na pisaniu liścików czy chodzeniu pod rękę…
            9Muses (Star Empire Ent.) są kolejnym zespołem ze zdecydowanie mocnym konceptem. W najnowszym albumie wraz z promującą piosenką „Wild”, również oznaczoną dla pełnoletnich widzów, pokazują swoją prawdziwie dziką naturę. Jedna z członkiń bez pardonu nosi koszulkę z napisem „Pervert”, a same dziewczyny paradują w kusych, koronkowych wdziankach, które więcej zakrywają niż odkrywają.
            Do zespołów z naprawdę mocnym konceptem, można zaliczyć również 4minute. Tutaj chyba mamy do czynienia z odpowiednim dozowaniem seksualności, dziewczyny wolą trafiać bardziej w gusta młodych ludzi, niż łapać przysłowiowego „bana”. Mimo wyraźnej dawki seksownych ruchów, czy to w „Volume up” czy „Huh”, wszystko odbywa się zgodnie ze wszystkimi instytucjami i czerwonej kartki dziewczyny nie dostały.
            I After School – nie licząc podgrupy Orange Caramel, która skrywa swoją seksualność pod bufiastymi kieckami – może poszczycić się mocnym wizerunkiem. Początkowo to może i były lekko słodkawe piosenki, jednak nie dajmy się temu zwieść. Wszystko odbywało się wedle planu. „Diva” czy „Bang!” zwróciły naszą uwagę podsycając wielki wybuch wraz z utworem „Flashback”, w którym pokazały pełnię swoich możliwości. „First love” to wywijanie na rurach i widok półnagich mokrych członkiń.
            Rania to zespół, który w swojej karierze nie doczekał się żadnego uroczego klipu. Dziewczyny nie mogą poszczycić się co prawda zbyt dużą popularnością, jednak porządną dawką seksu w teledyskach – już tak.
            Można byłoby wymieniać i wymieniać. Girlsbandów, które mogą poszczycić się nieco mocniejszym dorobkiem, jest naprawdę dużo. Dziewczyny z Sistar czy Secret, Lee Hyori. Osobiście zawsze będę wolała mocniejszy koncept od tego cukierkowego.
           Które z dziewczyn możecie zaliczyć do scenicznych kocic? :)

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz